Pierwsze wrażenia z gry Sid Meier's Civilization V

Azazell



Każda z części gry z serii Sid Meier`s Civilization odniosła wielki sukces w branży elektronicznej
rozrywki. Wszystko zaczęło się w 1991 roku, kiedy to Sid Meier stworzył jej pierwowzór. Następnie, kolejne
trzy produkcje wychodziły co pięć lat. Ostatnia, czwarta odsłona cyklu, została najbardziej doceniona. Wielu
recenzentów uznało ją za najlepszą grę na PC w 2005 roku. Oprócz tego, zdobywała także wiele innych
prestiżowych nagród oraz zbierała liczne pochwały i bardzo wysokie oceny. Wszyscy fani gorąco oczekiwali na
kolejną część. Wątpliwości pojawiły się, w ubiegłym roku, w chwili, gdy ujawniono pracę nad facebookową
edycją Civilization. Wiele osób zawiodło się, bowiem nie tego oczekiwali. Teraz mamy 2010 rok i według
tradycji, powinni wypuścić kolejną zwyczajną wersję Cywilizacji. Na szczęście jednak twórcy po raz kolejny
nas nie zawiedli! Na początku bieżącego roku firma 2K Games wyjawiła, że trwają prace nad nowym projektem
zatytułowanym Civilization V. Po tej informacji zrobił się ogromny szum, ponieważ nikt do końca nie wierzył,
czy to jest na pewno prawdziwa wiadomość. Wszystko to potwierdzili sami producenci, w momencie, kiedy
uruchomili oficjalną stronę, na której umieszczono wstępny opis produkcji oraz zamieszczono trzy obrazki z
samej gry. Co tu dużo mówić! Sid Meier ze swoim zespołem zrobili graczom, a zwłaszcza zagorzałym
wielbicielom, ogromną niespodziankę.


Premiera gry odbędzie się już pod koniec września. Natomiast już teraz trafiła mi się znakomita okazja,
której tak po prostu nie mogłem przegapić. Otrzymałem możliwość przetestowania Civilization V w wersji
preview. Chciałbym się z Wami podzielić moimi odczuciami oraz spostrzeżeniami. Oczywiście na wstępie pragnę
uprzedzić, że finalna wersja może się różnić od tej, którą aktualnie posiadam. Dlatego twórcy nadal pracują
nad tym projektem i z pewnością mogą zmienić lub dodać jakieś elementy do rozgrywki.

Po pierwszym uruchomieniu ukazuje się bardzo klimatyczny filmik. Jest to właściwie pełny materiał wideo,
bowiem w zwiastunie widzieliśmy tylko jego fragmenty. Co do menu gry, nie mam żadnych zastrzeżeń. Niestety,
w tej wersji, tryb wieloosobowy oraz modowanie są całkowicie wyłączone. W związku z tym nic o nich nie mogę
teraz napisać. Ogólnie układ opcji jest zbliżony do poprzednich części. Kreator tworzenia świata jest
praktycznie taki sam jak w Civilization IV. Tutaj także mamy wybór pomiędzy gotowym kreatorem New Game, a
dowolnymi ustawieniami Setup Game. W tej drugiej opcji wybieramy naszą cywilizację, poziom rozgrywki, ilość
komputerowych przeciwników, skrypt mapy i jej wielkość oraz wiele innych pomniejszych opcji
konfiguracyjnych. Nowością jest, w stosunku do poprzedniej wersji, ustalenie wieku planety oraz ilości
Wolnych Miast (City-States), o których postaram się napisać w dalszej części artykułu. No właśnie, a jak
prezentuje się główny utwór muzyczny w Cywilizacji? Nie jest może to już utwór na miarę Baba Yetu, ale ma
coś w sobie, co powoduje, że jest teraz bardziej poważny i jednocześnie dodaje klimatu do gry.



Przejdę teraz do najważniejszego elementu, czyli do przebiegu rozgrywki w Civilization V. Ogólny schemat w
grze pozostaje ten sam. Naszym zadaniem jest stworzenie największej cywilizacji na świecie, w której musimy
zadbać o gospodarkę oraz aspekt militarny. Wiele cennego czasu stracimy na rozmowach dyplomatycznych z
innymi państwami. Oczywiście nie mogło zabraknąć podziału na tury, zresztą nie wyobrażam sobie takiej
produkcji w czasie rzeczywistym. Dzięki takiemu systemowi, możemy na spokojnie rozplanować rozwój naszego
narodu. Praktycznie rzecz biorąc, już od samego początku widzimy wiele zmian w stosunku do Civilization IV,
zwłaszcza w interfejsie użytkownika. A ten jest przejrzysty, intuicyjny i przyjazny dla graczy. Z pewnością
przypadnie do gustu zarówno weteranom, jak również i nowicjuszom. Szczególnie spodobały mi się obrazki,
przedstawiające jednostki, budowle i Cuda Świata. Prezentują bardzo ładny styl graficzny, czy, jak kto woli
malowniczy. Podczas rozwoju naszego narodu będą nam towarzyszyć doradcy. Jest to w pewien sposób powrót do
korzeni, kiedy to w drugiej części cyklu także mieliśmy podobnych podpowiadaczy. Lecz teraz są o wiele
bardziej pomocni – zwłaszcza, gdy pojawią się innowacyjne elementy w gameplay`u. Pomagają nam już niemal od
samego początku. Podpowiadają wtedy, kiedy naprawdę potrzebujemy pomocy. Duży plus za to! Widać, że twórcy
podeszli do ich roli bardzo profesjonalnie. Dostępnych będzie ich w sumie czterech, a każdy z nich zajmuje
się zupełnie czymś innym. Doradca ds. militarnych, będzie nam pomagał i wspierał podczas wojen. Doradca ds.
zagranicznych – zajmie się polityką z rywalizującymi nacjami. Doradca ds. gospodarki doradzi, w jaki sposób
należy wzbogacić nasz naród. Natomiast ostatni doradca ds. nauki, poradzi nie tylko w kwestiach naukowych
ale również przy eksploracji świata i nie tylko.



W grze nie mogłoby zabraknąć tradycyjnej już Civilopedii, która teraz jest jeszcze bardziej rozbudowana oraz
intuicyjna. Zawarto w niej możliwość wyszukiwania odpowiednich fraz lub innych słów. Po raz kolejny
zobaczymy w niej znane wszystkim kategorie z poprzedniej odsłony, ale tym razem dział „Koncepcje Gry”
został
znacząco wzbogacony i znajdziemy w nim wiele przydatnych tekstów. Jak już jestem na etapie wymieniania
poszczególnych opcji, to warto powiedzieć o ekranie zwanym Social Policies(Polityka Socjalna w wolnym
tłumaczeniu). Opisywany ekran zastępuje doktryny znane wszystkim doskonale z Civilization IV, ale tym razem
mamy do czynienia z zupełnie innym systemem polityki, w którym profilujemy naszą cywilizację. Podczas
rozgrywki gromadzimy odpowiednie punkty kultury. Po przekroczeniu odpowiedniego poziomu możemy przyjąć
wybraną przez nas doktrynę. Wybranie właściwej jest bardzo istotne, ponieważ ma to ogromny wpływ na
przyszłość naszego Państwa. Świetna sprawa!

Ekran dyplomacji (nie mylić z rozmowami dyplomatycznymi) prezentuje się dość ubogo. Zawarto w nim dotychczas
odkryte cywilizacje z ich aktualną punktacją oraz wypisane poszczególne elementy, z którymi mogą się
wymienić podczas rozmów i negocjacji. Oprócz tego, znajdziemy tam jeszcze Wolne Miasta wraz z wymienionymi
cechami oraz z podanymi wartościami wpływowymi. Przyczepić się muszę natomiast do braku rozbudowanych
statystyk. Niestety, w nowej Cywilizacji nie znajdziemy graficznych wykresów, dzięki którymi moglibyśmy
odczytać oraz porównać siłę naszej nacji z innymi narodami. Twórcy udostępnili mało precyzyjny przegląd
demograficzny, dodatkowo postanowili zrezygnować również z przeglądu pięciu najlepszych miast świata. Jeżeli
chodzi o drzewko technologiczne, to właściwie nie mam tutaj nic do zarzucenia. Ogólnie wszystkich
technologii jest ciut mniej niż w poprzednich produkcjach (około 80). Układ drzewka jest dość logicznie
ułożony i składa się z siedmiu poszczególnych epok. Z początku, może sprawiać wrażenie, jakby tych
technologii było naprawdę mało, lecz w dalszej części gry okazuje się, że tak nie jest.

W mechanice rozgrywki pojawiły się istotne zmiany. Sprawia ona wrażenie, że jej zasady są proste, ale trudno
je tak naprawdę ogarnąć do perfekcji. Ekran miasta jest czytelny, zwłaszcza przy wyliczaniu co turę
poszczególnych wartości produkcji, złota, nauki, kultury oraz żywności. Ikonki prezentujące produkcje na
polach są stanowczo za małe! Oby ten problem znikł w ostatecznej wersji gry. Schemat rozwoju miasta pozostał
niemal identyczny z tym, z którym mieliśmy do czynienia w poprzedniej części. Tylko, że tym razem w miastach
nie dbamy już o zadowolenie naszych obywateli. Teraz zadowolenie ludności jest globalne i liczone jest w
skali całego państwa oraz w pewnym sensie można uznać, że zastępuje korupcję. W praktyce wygląda to tak:
punkty niezadowolenia generują się przez całkowitą liczbę ludności ze wszystkich miast oraz także przez
ilość naszych miast. Natomiast punkty zadowolenia zyskujemy dzięki surowcom luksusowym, z doktryn, budynków
oraz gdy odkryjemy Cuda Naturalne. Jeżeli ludzie będą niezadowoleni, wtedy miasta przestaną się nam
rozwijać, a co za tym idzie, braknie możliwości produkcji jednostek militarnych! Wracając do ekranu miasta,
możemy zauważyć parę nowych elementów. Jednym z nich jest możliwość zakupu pól. To dość przydatna opcja,
jeżeli mamy problem ze wzrostem kultury. Nadal nasze miasto musi wytwarzać żywność, dzięki czemu zwiększymy
populację w naszym państwie. Uzyskujemy je głównie z terenów oraz z premii odpowiednich budowli. Nowych
obywateli możemy przydzielać do odpowiednich pól wokół naszego miasta w celu zwiększenia produkcji, złota
oraz żywności. Za ilość wytwarzanych młotków otrzymujemy punkty do produkcji jednostek, budynków oraz Cudów
Świata. Istotne jest też rozbudowa infrastruktury wokół naszych miast, w celu zwiększenia produkcji z
terenów. Ciekawostką natomiast jest, oddzielenie uzyskiwania punktów nauki od złota. Teraz ludność oraz
bonusy z budynków przyspieszają badania technologiczne w naszym państwie.
2 3 4